|
wpolscemamymocneseo |
Blog > Komentarze do wpisu
Tortoise "Beacons of Ancestorship"
Tortoise to by³o alternatywne objawienie lat 90tych. To razem z ich muzyk± pozna³em okre¶lenie 'post-rock', mimo ¿e potem w taki sposób mówi³o siê g³ównie o Mogwai, Explosions in the Sky czy nawet Sigur Ros, które to zespo³y w ¿aden sposób nie stoj± nawet w pobli¿u Tortoise. Je¶li ju¿ koniecznie ka¿da muzyka musi mieæ etykietkê, to bardziej by mi tu pasowa³o okre¶lenie 'math-rock', chocia¿ znowu, autorzy 'Beacons of Ancestorship' nie maj± wiele wspólnego ani z Battles, ani z Don Caballero. Trudno¶æ w otagowaniu Tortoise uwa¿am jedynie za zaletê, a nowy album sytuacji wcale nie upraszacza. I fajnie, bo ostatnie dokonania eksperymentatorów z Chigago sta³y siê ma³o eksperymentalne. Kolejne p³yty bazowa³y na podobnych pomys³ach i rozwi±zaniach - o ile s³ucha³o siê tego ca³kiem przyjemnie, to jednak ile mo¿na byæ in¿ynierem Mamoniem, lubi±cym tylko to, co ju¿ kiedy¶ s³ysza³. 'Beacons of Ancestorship' to jest ca³kiem niez³a p³yta Tortoise. Ma nowe, intryguj±ce brzmienie, z jednej strony nawi±zuj±ce do wspó³czesnego electro, z drugiej do zamierzch³ych lat rocka progresywnego. Do tego drugiego gatunku nawet chwilami za bardzo - utwory 'Prepare Your Coffin' czy 'Yinxianghechengqi' brzmi± jakby je wyrwaæ bezpo¶rednio ze starych p³yt Yes czy Camel (solówki na klawiszach w Prepare Your Coffin bardzo mi przypominaj± sola Petera Bardensa). Zasadniczo s³ucha siê tego dobrze, ale nie podnieca mnie to ju¿ tak bardzo jak 10 lat temu. W sumie poza brzmieniem nie dzieje siê tu nic ciekawego, czy porywaj±cego. Snuje siê to przyjemnie niczym lounge music, nie jest jakim¶ nadludzkim wyzwaniem przyswojenie tej muzyki w ca³o¶ci, ale bardziej funkcjonuje ona dla mnie jako t³o, na którym nie muszê siê skupiaæ. Co najbardziej zaskakuj±ce, te wszystkie jazz-prog-rockowe akcenty, które kiedy¶ tak lubi³em i dla których s³ucha³em wspomnianych Yes, Camel, King Crimson czy wczesnego Genesis, teraz mnie trochê irytuj±. Mimo wszystko ca³kiem mi siê podoba. Tortoise to klasa sama dla siebie i jest to kawa³ ciekawej muzy, nawet je¶li osobi¶cie mam trudno¶ci w odnalezieniu w tym wszystkim jakiego¶ wiêkszego sensu czy tre¶ci. pi±tek, 10 lipca 2009, uosiu77
TrackBack
|